Seniorzy

Serdeczny uścisk Piekarczyka i Koniarka

8/09/2017 23:38

Przed otwierającym ósmą kolejkę II-ligowych zmagań meczem ROW 1964 Rybnik – Rozwój Katowice trenerzy rywalizujących zespołów... uściskali się serdecznie. Nic w tym dziwnego, bo Piotr Piekarczyk prowadzący gospodarzy i Marek Koniarek wiele wspólnych piłkarskich lat spędzili w GKS Katowice, w którym także pracowali jako szkoleniowcy. Po spotkaniu także obaj byli zadowoleni i zapisali na swoje konto po jednym punkcie za remis 2:2.


Co prawda pierwszą akcję ofensywną przeprowadzili gospodarze, ale katowiczanie odpowiedzieli błyskawicznie kontrą i już w 40 sekundzie gry dali sygnał, że nie przyjechali do Rybnika żeby tylko się bronić. Wynik otworzył Koleczko. 19-letni skrzydłowy sfinalizował akcję gospodarzy rozpoczętą przez Tkocza podaniem do Muszalika, który dośrodkował na głowę Musiolika. Ze strzałem rosłego napastnika Soliński sobie poradził, ale płaska dobitka a 12 metra była już skuteczna.

Wynik 1:0 utrzymał się do 52 minuty, choć powinien zmienić się już w pierwszej akcji po przerwie. Łączek został bowiem sfaulowany przez Gojnego w polu karnym i sędzia wskazał na „wapno”. Do piłki podszedł Płonka, ale jego strzał z 11 metrów został obroniony przez Rosę. Co się jednak odwlecze... W 52 minucie po prostopadłym podaniu od Paszka Szołtys wbiegł w szesnastkę rybniczan i z 7 metra mocnym strzałem w okienko krótkiego rogu doprowadził do wyrównania.

Goście skutecznie zaatakowali jeszcze w 74 minucie, kiedy to po dośrodkowaniu Szołtysa z rzutu wolnego Płonka okazał się najsprytniejszy w podbramkowym tłoku i sprytną główką w zamieszaniu na linii pola bramkowego zapewnił Rozwojowi prowadzenie.

Radość katowiczan trwała jednak tylko 3 minuty, bo rybniczanie od razu ruszyli do odrabiania strat i po faulu Solińskiego na szarżującym Musioliku Muszalik podszedł do piłki ustawionej na „wapnie” w polu karnym gości. Kapitan rybniczan strzelił pewnie i ustalił rezultat.

- Wynik 2:2 jest rezultatem zasłużonym – stwierdził Marek Koniarek. - Były momenty, w których musieliśmy się bronić i straciliśmy gola. Ale były także momenty, że to my atakowaliśmy i po niewykorzystanym karnym zdobyliśmy dwie bramki. Nie utrzymaliśmy jednak prowadzenia. Zdobyliśmy punkt i z tego jestem zadowolony, tym bardziej, że graliśmy z bardzo trudnym rywalem na jego terenie. Nie zmienia to jednak faktu, że Płonka, który był wyznaczony do strzelania karnego uderzył źle i ułatwił bramkarzowi rybniczan zadanie. Pochwalić go muszę jednak za to, że po strzeleniu gola zgłosił, że już nie da rady grać, bo to świadczy o odpowiedzialności i mądrym podejściu do swojej roli w zespole. Niestety jego zmiennik Bętkowski nic nie wniósł do naszej gry, a nawet mogę powiedzieć, że nam zaszkodził.    

 

- W kontekście obronionego przez Rosę karnego, trzeba być z tego remisu zadowolonym – dodał Piotr Piekarczyk. - Mam jednak świadomość, że nasza gra nie wyglądała jednak dobrze. Zwłaszcza na początku drugiej połowy, na którą wyszliśmy prowadząc 1:0 zagraliśmy bardzo źle. Mój prawie wychowanek Szołtys, którego latem chciałem sprowadzić do naszej drużyny ostatecznie trafił z Bukowej do Rozwoju i okazał się „katem”. Strzelił gola i dograł piłkę z wolnego na drugą bramkę. Był jednym z wyróżniających się zawodników tego meczu. A nasz zespół po przetasowaniach spowodowanych brakiem pauzującego po czerwonej kartce młodzieżowca Spratka oraz Jaroszewskiego nie złapał właściwego rytmu. Szukając ustawienia z młodzieżowcami zostawiłem na ławce wartościowych zawodników i muszę dalej szukać właściwego składu.

Więcej zdjęć można oglądać tutaj.

ROW 1964 Rybnik – Rozwój Katowice 2:2 (1:0)
1:0 – Kolaczko, 32 min
1:1 – Szołtys, 55 min
1:2 – Płonka, 74 min (głową)
2:2 – Muszalik, 77 min (karny)
Sędziował Robert Marciniak (Kraków). Widzów 548.
ROW 1964: Rosa – Krotofil, Bober, Jary, Gojny – Koleczko, Tkocz, Muszalik, Koch (72. Kalisz) – Brychlik, Musiolik (87. Siwek). Trener Piotr PIEKARCZYK.
ROZWÓJ: Soliński – Mońka, Jaroszek, Czekaj, M. Kowalski – Szołtys (82. Tabiś), Płonka (75. Bętkowski), Barwiński, Łączek – Paszek, Wrzesień (87. Szeliga). Trener Marek KONIAREK.
Żółte kartki: Gojny, Koch, Bober – Kowalski, Barwiński.