Seniorzy

Dąb Gaszowice przed historycznym debiutem

13/08/2017 10:29

Na deser pierwszej kolejki w rozgrywkach HAIZ IV ligi został mecz beniaminka z drużyną, która w poprzednim sezonie zdobyła mistrzostwo II grupy. W dodatku w zespole Dębu Gaszowice grają w tym sezonie zawodnicy pozyskani z Decoru Bełk, a więc rywalizacja nabiera dodatkowego smaczku.


- Czwarta liga dla Dębu Gaszowice to na pewno awans i wyzwanie – mówi prezes Jacek Widenka. - Zobaczymy po pierwszej rundzie jak odnajdziemy się w tej nowej dla nas rzeczywistości. To jest nasz historyczny sezon, w którym startujemy w roli podwójnego beniaminka. Awansował bowiem nie tylko pierwszy zespół, ale także rezerwy weszły do klasy A. Dodatkowo mamy jubileusz 70-lecia klubu. Rozmowy ze sponsorem strategicznym, czyli firmą Lorken-Tech idą w dobrą stronę, bo te sukcesy jeszcze mocniej napędziły naszą współpracę. Gmina także dostrzega nasze potrzeby i dlatego możemy optymistycznie patrzeć w przyszłość.

Fundamentem tego optymizmu są także transfery, które zostały dokonane latem przez gaszowiczan.

- Wzmocniliśmy się zawodnikami z trzecio i czwartoligowych boisk takimi jak Paweł Kulczyk i Michał Szczurek z Unii Turza Śląska, czy Michał Pieczka i Wojciech Orzeł z Decoru Bełk – wylicza Jacek Widenka. - Z drużyną pożegnali się bracia Słabi Jakub i Dominik oraz dwaj wychowankowie ROW-u Rybnik po zakończeniu okresu wypożyczenia. Kadra 22-23 zawodników na IV ligę miejmy nadzieję, że nam wystarczy, aczkolwiek to pierwsze pół roku będziemy traktować jako weryfikację naszych planów. Naszym celem jest miejsce w pierwszej szóstce-siódemce, bo takie są wymagania naszego sponsora. Trener Zdzisław Marszolik, który pracuje u nas już dwa i pół roku, ma za zdanie jednak nie tylko „zrobić wynik”, ale także zbudować zespół. To jest zadanie długofalowe, wynikające z tego, że na miniony sezon, w którym kończył się trenerowi kontrakt, zadaniem był awans. Wypełnił ten cel i dlatego pracuje dalej.

Na kogo mogą liczyć kibice Dębu w nowym sezonie? Do tej pory najjaśniejszymi punktami drużyny Zdzisława Marszolika byli Grzegorz Brózda i Tomasz Reguła.

- To nadal są nasi liderzy – dodaje Jacek Widenka. - Liczymy, że napastnik Grzegorz Brózda nadal będzie skuteczny, a ojciec awansu Tomasz Reguła, czyli środkowy pomocnik, z dużym doświadczeniem, poprowadzi zespół do kolejnych zwycięstw. Miał oferty z klubów z wyższych lig, ale to wszystko jest uwarunkowane pracą, a gdy ma się już 27 lat i ustabilizowaną sytuację rodzinną oraz pracę na kopalni to nie chce się ryzykować. A my się cieszymy, że gra u nas i liczymy, że nadal będzie liderem zespołu, choć sporo obiecujemy sobie także po pozyskanych zawodnikach. Powinno więc być ciekawie.