Futsal

Mistrz z Superpucharem

17/09/2017 22:21

W kameralnej hali Michał w Siemianowicach Śląskich rozegrano w niedzielę mecz najlepszych drużyn futsalowych poprzednich rozgrywek. Do walki o Superpuchar stanęły zespoły mistrza Rekordu i zdobywcy Pucharu Polski Cleareksu Chorzów. Lepiej zaprezentowali się bielszczanie i to oni zdobyli pierwsze trofeum w nowym sezonie.


Co prawda na początku meczu do groźniejszych sytuacji dochodzili chorzowianie, ale listę strzelców w 9 minucie otworzył Popławski, który sprytnie rozegrał rzut wolny z Bondarem i strzałem z 8 metra pokonał Krzywickiego. Bramkarz chorzowian drugi raz skapitulował w 18 minucie i znowu musiał uznać wyższość Popławskiego, który wykonując przedłużony rzut karny huknął płasko między nogi golkipera.

Prowadzący 2:0 bielszczanie w ostatnich sekundach gry przed przerwą nie myśleli wcale o odpoczynku w szatni tylko poszli za ciosem i choć po zagraniu Seidlera Franz z najbliższej odległości nie zdołał umieścić piłki w siatce, to w następnej akcji po odegraniu Kubika ustalił wynik pierwszej połowy na 3:0.

Po przewie obydwie drużyny postawiły na ofensywę, a w futsalowej wymianie ciosów, którą kibice oglądali z zapartym tchem i podziwem dla umiejętności zawodników, lepsi także okazali się bielszczanie. Trafieniami Kubika oraz Sidlera, który po strzeleniu ostatniego gola meczu zainicjował... "kołyskę" dla nowo narodzonego syna kapitana drużyny Janovsky'ego, przypieczętowali zwycięstwo.

Wprawdzie chorzowianie do końca walczyli o honorowego gola, ale Kałuża okazał się nie do pokonania. Nawet, gdy w 39 minucie gry Iwanow strzelał z 4 metra do pustej bramki golkiper Rekordu zdążył z interwencją i zachował czyste konto. Za swoje wyczyny Kałuża odebrał nagrodę dla najlepszego zawodnika meczu, a chwilę później przewodniczący Wydziału Futsalu i Piłki Plażowej Adam Kaźmierczak wraz z prezesem spółki Futsal Ekstraklasa SA Maciejem Karczyńskim w towarzystwie wiceprezydent Siemianowic Śląskich Anny Zasady-Chorab wręczyli srebrne medale pokonanym oraz złote krążki zwycięzcom. A okazały Superpuchar w górę uniósł jako pierwszy Jan Janovsky.

Okazja do rewanżu już za dwa tygodnie w pierwszej kolejce sezonu 2017/2018...

- Syn ma imię Viktor - pochwalił się kapitan Rekordu Jan Janovsky. - Nie chciałem o tym głośno mówić, żeby nie dekoncentrować kolegów przed tak ważnym meczem, ale gdy już było 5:0 to mój kolega z reprezentacji Czech Michal Seidler, po strzeleniu gola, zarządził "kołyskę". Było mi bardzo miło, że tak koledzy przywitali na świecie mojego syna. Ale najważniejsze, że zagraliśmy bardzo dobrze. Clearex to dla nas zawsze bardzo niewygodne rywal, ale tym razem potrafiliśmy sobie z nim poradzić. Po drugim golu Artura Popławskiego byłem już pewien, że ten mecz do końca będzie pod naszą kontrolą i był.

- Denerwowałem się jak na każdym meczu - dodał prezes Janusz Szymura. - Tym bardziej, że początek, w którym było trochę futsalowych szachów, zapowiadał bardzo ciężką przeprawę. Obawiałem się nawet, że może się powtórzyć sytuacja z chorzowskiego finału Pucharu Polski, w którym przegraliśmy 0:1 i Clearex zdobył trofeum. Ale po strzeleniu pierwszego gola widać było, że z minuty na minutę się rozkręcamy i wygraliśmy bardzo pewnie. Każda bramka była ważna i ładna, ale najładniejsza... nie padła, bo piłka po technicznym strzale Seidlera trafiła w poprzeczkę. Widać jednak, że pozyskany przed sezonem reprezentant Czech szybko wkomponował się w zespół i z meczu na mecz czuje się w nim coraz lepiej. A my też czujemy się bardzo dobrze i cieszymy się, bo po zdobyciu Superpucharu mamy już w rękach pierwsze trofeum w tym sezonie i liczymy na to, że po nim przyjdą następne. Po zdobyciu Superpucharu w 2013 roku mieliśmy mistrzowski sezon zakończony mistrzostwem Polski. Dlatego to zwycięstwo traktuję jako dobry znak...

- Cały zespół zasłużył na wyróżnienie, od Kałuży, który został wybrany najlepszym zawodnikiem meczu, po Nawrata, który jako jedyny nie wszedł na boisko, ale był tej drużynie również bardzo potrzebny - stwierdził Andrzej Szłapa. - Cieszę się, bo to mój pierwszy trenerski Superpuchar, który zdobyliśmy po udanym turnieju rundy preeliminacji Ligi Mistrzów. Bardzo dobrze weszliśmy więc w nowy sezon i liczę, że zakończymy go również w takich dobrych humorach.

Więcej zdjęć można oglądać tutaj.

Rekord Bielsko-Biała – Clearex Chorzów 5:0 (3:0)
1:0 – Popławski (8:07), 2:0 – Popławski (17:30-przedłużony rzut karny), 3:0 – Franz (18:19), 4:0 – Kubik (24:35), 5:0 – Seidler (29:38).
Sędziowali Seweryn Dębowski (Koluszki) i Dariusz Smolarek (Kalisz). Widzów 600.
REKORD: Kałuża; Popławski, Bondar, Budniak, Marek – Janovsky, Kubik, Seidler, Franz. Biel, Surmiak, Cichy, Gąsior. Trener Andrzej SZŁAPA.
CLEAREX: Krzywicki – Mizgajski, Lutecki, Omylak, Gładczak – Łuszczek, Iwanow, Zastawnik, Seget. Golly, Łopuch, Zdunek, Świtoń. Trenerzy Mirosław MIOZGA i Jakub LUBAS.
Żółte kartki: Mizgajski, Gładczak.