Dzieci i Młodzież

Trampkarze BBTS Podbeskidzie atakują Centralną Ligę U15

9/11/2017 17:55

Runda jesienna w I Lidze Wojewódzkiej C1 Trampkarz była bardzo ciekawa. Dopiero w ostatniej kolejce, w której 5 listopada wicelider Zagłębie Sosnowiec podejmował mającą 2 punkty więcej drużynę lidera BBTS Podbeskidzie Bielsko-Biała, zapadły ostateczne rozstrzygnięcia. Bielszczanie po golach, najpierw Michała Kralczyńskiego w 10 minucie gry i po przerwie Natana Wysińskiego w 43 minucie (mecze trwają 2x35 minut) prowadzili już 2:0. W 50 minucie jednak gospodarze strzelili kontaktowego gola, a w 3 minucie doliczonego czasu wyrównali.


- Ostatnie sekundy były więc bardzo nerwowe, ale wynik nie uległ już zmianie, a wynik 2:2 oznaczał, że to my zagramy w barażach o awans do Centralnej Ligi U15 - mówi Łukasz Rozmus, trener bielszczan, którzy w Sosnowcu zagrali w składzie: Kowal (Wasztyl) - Kralczyński, Zoń, Loranc, Mazur, Wysiński, Łukaszek, Pasterny, Chwaja, Harężlak, Bieroński oraz Budkiewicz, Janiszewski, Sobaś, Bernrad.

- Czy przed sezonem liczyliście, że zostaniecie mistrzami?

- Przystępowaliśmy do gry jako beniaminek więc nie wiedzieliśmy co nas czeka. Okazało się jednak, że indywidualnie każdy z zawodników podniósł swój poziom i to się przerodziło w sukces zespołu. Najlepszy mecz rozegraliśmy podejmując Ruch Chorzów na naszym boisku w Komorowicach. Straciliśmy gola z karnego w 20 minucie, ale natychmiast odrobiliśmy stratę, bo Kuba Bieroński wyrównał. W dodatku poszliśmy za ciosem i jeszcze przed przerwą (gra się 2x35 minut) strzeliliśmy kolejne dwa gole , bo Kuba Bieroński trafił drugi raz, a Kacper Łukaszek ustalił wynik. W sumie wygraliśmy 9 razy, a do tego dorzuciliśmy 2 remisy i zanotowaliśmy 3 porażki. Zdobyliśmy 29 punktów i mieliśmy bilans bramkowy 30:20. Z takim bilansem wywalczyliśmy mistrzostwo naszej ligi.

- Kto ma w nim największe zasługi?

- Cały zespół zasłużył na pochwałę, ale jego trzon stanowią: pomocnik Kuba Bieroński powoływany na konsultacje reprezentacji Polski, napastnik Natan Wysiński, obrońca Michał Kralczyński, kapitan Karol Zoń i pomocnik Kacper Mazur. W bramce po połowie występowali Jerzy Kowol i Jakub Wasztyl. Trzeba tez dodać, że cały sztab szkoleniowy i medyczny zapracował na to, że osiągnęliśmy sukces.

- Co pan wie o rywalu, z którym będziecie walczyć o awans do Centralnej Ligi U15?

- Wybraliśmy się z trenerem Dariuszem Drewaniakiem na obserwację ostatniego meczu naszych barażowych rywali, czyli potyczkę naszego rywala PLUKS Pomologia Prószków z MKS MOSiR II Opole. Najważniejsze jednak jest to żebyśmy się najlepiej przygotowali i żeby zawodnicy w czwartek 16 listopada o godzinie 13.00 na boisku Na Górce i tydzień później w wyjazdowym rewanżu pokazali się z najlepszej strony, prezentując to czego się przez pięć lat naszej wspólnej pracy nauczyli. Zacząłem prowadzić tę grupę przejmując 9-latków. W trakcie nauki szkolnej dołączyli do nas w gimnazjum Natan Wysiński, Kacper Łukaszek, Maciej Pasterny i Łukasz Tarasz, który wraca do gry po długim leczeniu kontuzji. Jesteśmy więc zgranym zespołem i właśnie to będziemy chcieli pokazać na boisku.