Dzieci i Młodzież

Kara za przekleństwo

6/09/2017 10:29

Prezes PZPN Zbigniew Boniek na ostatnim spotkaniu z sędziami w Spale zaapelował, żeby panowie z gwizdkiem zwrócili na boiskach baczniejszą uwagę na słowa używane przez zawodników.


- Od najbliższej kolejki sędziowie na szczeblu centralnym mają obowiązek karać piłkarzy używających wulgarnych słów na boisku żółtymi kartkami – powiedział Zbigniew Boniek. - Uważam, że z chamstwem trzeba walczyć.
W Śląskim Związku Piłki Nożnej także na ten problem postanowiono zareagować i to już na początku tego sezonu.

- Po lipcowej rozmowie z prezesem Henrykiem Kulą, któremu przedstawiłem swój pomysł walki z przekleństwami ustaliliśmy, że wprowadzimy program pilotażowy – mówi prezes Podokręgu Żywiec Dariusz Mrowiec. - Cieszę się, że prezes poparł mój pomysł i dał mi zielone światło. Zaczęliśmy od III ligi okręgowej A1 Junior Podokręgu Żywiec i w niej testujemy zarządzenie, że za każde głośne przekleństwo zawodnik zostaje usunięty z boiska na 2 minuty. W pierwszej kolejce w „rekordowym” meczu, mniejsza o nazwy drużyn, mieliśmy 15 kar w pierwszej i 17 kar w drugiej połowie. Każdą z tych kar sędzia odnotowuje w protokole, a więc po zakończeniu rundy jesiennej będziemy mogli zrobić dokładną analizę i przekonamy się, w jakim stopniu nasz program zadziałał. Powiem szczerze, że jak sędziego ten wulgarny język na boiskach bardzo mnie drażnił. Pamiętam nawet taki mecz, w którym występował Parafialno-Uczniowski Klub Sportowy i przed spotkaniem zawodnicy odmówili modlitwę, a po pierwszym gwizdku „sypali łaciną” aż uszy więdły. Bardzo mnie to wszędobylskie przeklinanie denerwowało i w organizowanych przeze mnie rozgrywkach na Orliku zasada 5 minut za wulgarne słowo obowiązuje już od dawna, ale na dużych boiskach panowało jakieś ogólne przyzwolenie na przekleństwa. Myślałem, że Polski Związek Piłki Nożnej tego problemu nie dostrzega, ale skoro prezes Zbigniew Boniek też na to zwrócił uwagę sędziom szczebla centralnego to znaczy, że wspólnie możemy coś z tym zrobić. My zaczynamy od młodzieży z nadzieją, że jak w niej zaszczepimy odpowiednie nawyki to gdy dorosną nie będą używać wulgarnych słów na boisku.