Dzieci i Młodzież

Dla Szymona Małeckiego piłkarskim wzorem jest Messi

4/09/2018 22:08

Rozgrywający zespołu juniorów GKS GieKSa Katowice Szymon Małecki po wygranym 2:0 meczu z Gwarkiem Zabrze miał powody do zadowolenia.  


- Tak, jak najbardziej – potwierdza 18-latek, który już półtora roku temu rozpoczął treningi z pierwszoligowcami z Bukowej. - Indywidualnie, myślę, że pokazałem się z dobrej strony, a jako drużyna wypadliśmy jeszcze lepiej. Zaprezentowaliśmy wysoki poziom i przede wszystkim śląski charakter. Pokazaliśmy kto tu rządzi.

- Czy wasz mecz z Gwarkiem to było spotkanie na szczycie I Ligi Wojewódzkiej A1 Junior?

- Spotkały się zespoły, które miały komplet punktów i ponieważ wygraliśmy to możemy powiedzieć, że jesteśmy najlepsi, a jakie jest miejsce Gwarka to nie mnie to oceniać. Liga zweryfikuje jednak te wszystkie opinie i dopiero patrząc na końcową tabelę będzie można stwierdzić, kto jest najlepszy. My planujemy walczyć o jak najwyższe miejsce w tabeli i z każdym meczem przybliżać się do awansu.

- Mecz z Gwarkiem Zabrze rozstrzygnęliście dzięki bramkom zdobytym ze stałych fragmentów gry. Czy to są wasze atuty?

- Na pewno ćwiczymy to na treningach i poświęcamy temu dużo czasu, staramy się do tego przykładać, a że padają z tego bramki więc możemy być zadowoleni i dalej pracować nad tym elementem gry.

- Czy jesteście zgranym zespołem?

- Tak, z chłopakami razem czujemy się bardzo dobrze w szatni i rozumiemy się też na boisku. Znajomymi jesteśmy od dziecka. Spotykamy się też poza boiskiem co wpływa na atmosferę i przekłada się na grę. Myślę, że na ten moment mamy kompletny zespół, gotowy do walki o najwyższe cele.

- Jak rozpoczęła się twoja piłkarska przygoda?

- Od najmłodszych lat, chyba nim jeszcze umiałem chodzić, to już kopałem piłkę. Gdy miałem 6 lat, babcia zaprowadziła mnie na pierwszy treningi i zacząłem pod szyldem 'Żaczek" Katowice. Ta drużyna przeszła do GKS Katowice i w ten sposób zostałem zawodnikiem tego klubu.

- Jak trafiłeś do Górnika Zabrze?

- Wiosną tego roku pojawiła się propozycja z Górnika więc zdecydowałem się na wypożyczenie, ponieważ to klub z ekstraklasy. Chciałem się w nim pokazać, ale niestety problemy zdrowotne, bo cały czas męczyłem się z bólem pleców, nie pozwoliły mi zaprezentować swoich umiejętności i skończyło się na debiucie w III-ligowych rezerwach. Niestety zabrakło szczęścia, ale był to fajny epizod i fajne przeżycie. Będę wiec walczył, żeby ta szansa przebicia się do najwyższej ligi jeszcze się powtórzyła.

- Masz już za sobą grę w IV-ligowych rezerwach GKS Katowice i debiut w III lidze w rezerwach Górnika. Czy możesz porównać czym się różni piłka juniorska od seniorskiej i czy jesteście już gotowi na ten przeskok?

- Czy jesteśmy gotowi to przekonamy się tak naprawdę gdy staniemy naprzeciwko seniorów, dorosłych chłopów. Ta różnica fizyczności, szybkości gry i paru innych czynników, które nam mogą sprawić problemy jeszcze jest, ale myślę, że poradzilibyśmy sobie na poziomie III ligi, a niektórzy nawet wyżej.

- Kto jest twoim najwierniejszym kibicem?

- Cała rodzina mi kibicuje. Mam duże wsparcie i czuje to zarówno wtedy kiedy jestem na boisku jak i poza nim.

- Kto jest twoim piłkarskim wzorem?

- Wzorem dla mnie jest Messi. To człowiek, który ma oczy dookoła głowy i z piłką potrafi zrobić wszystko. Podziwiam jego umiejętności i przyglądam się występom Barcelony. Gra tej drużyny najbardziej mi pasuje. To mój styl, czyli dużo podań i dużo wychodzenia po piłkę. To jest to co mi się podoba. Zresztą cała piłką hiszpańska jest moją ulubioną. A pod względem zaangażowania najwyżej stawiam ligę angielską.

- Który z meczów wspominasz najchętniej?

- Dobrych spotkań było sporo. Nie mam jeszcze jakiegoś meczu, który mógłbym postawić jako wzór. Jestem zawodnikiem ofensywnym i mam dużo asyst, ale miałem też meczem, w którym strzeliłem trzy gole. Z Tychami, bodaj dwa sezony temu, dwa razy trafiłem po rzutach rożnych i jednego gola dołożyłem z gry. Zaliczyłem hat-trick w spotkaniu, które zakończyło się wynikiem chyba 4:1.

- Jakie piłkarskie zdania stawiasz przed sobą?

- Cel to zostać piłkarzem, a marzeniem jest gra w jak najwyższej lidze i jak najlepszej drużynie. Do tego potrzebne jest jednak zdrowie, bo tylko będąc w pełni sił można coś w sporcie osiągnąć. Gdybym robił to co lubię i miał z tego jeszcze pieniądze to byłbym szczęśliwy i byłoby super.

- W jakim klubie chciałbyś zaistnieć w seniorskiej piłce?

- Jestem w GKS Katowice i przede wszystkim walczę o to żeby zaistnieć w tym klubie, a gdyby przyszła oferta z Górnika Zabrze nie zastanawiałbym się ani chwili. Chciałbym grać na Śląsku, bo tu jest moje serce. Marzeniem jest jednak gra na boiska ekstraklasy, dlatego inne oferty z klubów najwyższej klasy też chętnie bym rozważył.