Dzieci i Młodzież

Zespół Ruchu Chorzów awansował do Centralnej Ligi Juniorów

29/06/2018 19:58

Kibice Ruchu Chorzów na zakończenie sezonu 2017/2018 mają powody do radości. Mogą się cieszyć z awansu drużyny Ireneusza Psykały, bo juniorzy niebieskich wygrywając rewanżowy mecz barażowy z Bałtykiem Koszalin 3:0 weszli do Centralnej Ligi Juniorów.


Po poniedziałkowym remisie 1:1 na wyjeździe teoretycznie do awansu chorzowianom wystarczył bezbramkowy remis, ale w obecności prawie tysiąca widzów, którzy wypełnili trybunę główną stadionu przy ulicy Cichej, Małkowski i spółka ani przez moment nie pomyśleli o zachowawczej grze. Zaatakowali od początku i już w 9 minucie po solowej akcji Wdowika, zakończonej strzałem z 16 metra bramkarz Bałtyku musiał interweniować pierwszy raz. W 15 minucie znowu Wdowik wykonał udany zwód i mocno uderzył, a golkiper rywali odbił piłkę wprost pod nogę Świątczaka. Jego dobitka z 6 metra była jednak niecelna.

Po kwadransie gra się wyrównała, a nawet koszalinianie przeprowadzili kilka groźnych akcji i Bielecki miał okazję się wykazać. W 17 minucie obronił płaski strzał Gruchały-Węsierskiego z 11 metra, a w 41 minucie po główce napastnika Bałtyku bramkarz Ruchu wybił na róg piłkę zmierzającą pod poprzeczkę.

Po zmianie stron i przetasowaniach w ustawieniu Ruch akcje ofensywny chorzowian nabrały większego tempa, a strzały z każdą minutą były groźniejsze. Zaczął Sikora dwa razy groźnie główkując (w 55 i 61 minucie), ale jako pierwszy z trafienia cieszył się Bogusz. W 64 minucie po prostopadłym zagraniu Wdowika pomocnik chorzowian wbiegł dynamicznie w pole karne rywali nie dał się zablokować obrońcy i strzałem w długi róg otworzył listę strzelców. W następnej minucie chorzowianie pokazali pomysłowość i płynność, bo piłka jak po sznurku wędrowała od Bogusza, przez Rudka i Jaworka do Wdowika, ale bramkarz Bałtyku obronił uderzenie skrzydłowego niebieskich. Jeszcze lepszą okazję miał w 73 minucie, bo po zagraniu Rudka wzdłuż bramki strzelając z 3 metrów, posłał piłkę nad poprzeczką. Bliski szczęścia był też tuż po wejściu na boisko Hołoś, ale strzelając z 12 metra trafił w słupek.

Na tym się jednak limit szczęścia bramkarza Bałtyku wyczerpał. W 80 minucie po wrzucie piłki z autu przez Jaworka najmniejszy w polu karnym Rudek sprytnie główkując z 8 metra lobem pokonał De Clercka, który skapitulował także w 86 minucie. Tym razem jednak akcja niebieskich była wzorowa. Rozegrana na lewej stronie boiska futbolówka po zagraniu Rudka trafiła do Nowakowskiego, który odegrał spod końcowej linii do tyłu, a nadbiegający Sikora strzałem z 15 metra w okienko postawił pieczęć na awansie.

Po ostatnim gwizdku radość zawodników i kibiców była ogromna. Dziadek strzelca pierwszego gola Franciszek Bogusz zadbał nawet o szampana, a piłkarze wręczyli mu koszulkę z napisem "Dla najwierniejszego kibica". Następnie prezes Jan Chrapek w towarzystwie koordynatora do spraw szkolenia młodzieży Mateusza Michalika uhonorował wszystkich autorów awansu pamiątkowymi pucharami, a na koniec kapitan Dominik Małkowski odebrał symboliczny puchar i zaczęły się chóralne śpiewy, wspólnie z kibicami, którzy pokazali jak bardzo spragnieni są sukcesu.

16-letni Mateusz Bogusz, mający już za sobą 13 występów w I lidze seniorskiej, był wspierany z trybun przez całą rodzinę na czele z dziadkami. - To prawda - mówi strzelec pierwszego gola dla Ruchu w ostatnim występie juniorów w tym sezonie. - Obaj dziadkowi mają na imię Franciszek, a tata mojego taty, dostał od drużyny koszulkę z napisem "Najwierniejszy kibic". Dla takich fanów starałem się zagrać solidnie i to słowo pasuje także do występu całej drużyny. Nie straciliśmy bramki, a to przy wyniku 1:1 na wyjeździe w pierwszym meczu było najważniejsze w rewanżu. Rywale bronili się dobrze i ponad godzinę nasze ataki nie przynosiły efektów, aż wreszcie piłka po moim strzale wpadła do siatki i po tym golu posypały się też następne. Dlatego radość jest olbrzymia, bo to był dla tej drużyny najważniejszy mecz tego sezonu. Ja zagrałem w nim tylko dwa mecze, bo byłem w kadrze pierwszej drużyny. Co prawda ten zespół, który wywalczył awans do Centralnej Ligi Juniorów przestaje istnieć, bo większość zawodników wyrasta już z wieku juniora, ale do tego zespołu wejdą następni, a my myślimy o tym, żeby wejść do kadry pierwszej drużyny. Ja już wiem, że od wtorku jadę na zgrupowanie, ale ciesze się, że wchodząc do zespołu juniorów pomogłem kolegom awansować do Centralnej Ligi Juniorów. Pomogłem jak mogłem najlepiej. 

Zdjęcia z meczu można oglądać TUTAJ

Ruch Chorzów - Bałtyk Koszalin 3:0 (0:0)
1:0 - Bogusz, 64 min
2:0 - Rudek, 80 min (głową)
3:0 - Sikora, 86 min
Sędziował Paweł Kukla (Kraków).
RUCH: Bielecki - Jaworek, Kulejewski, Małkowski, Wiszyński (24. Starzyński) - Nowakowski (81. Szkucik), Machała (46. Dąbrowski), Bogusz (85. Winciersz), Sikora, Wdowik (77. Hołoś) - Świątczak (46. Rudek). Trener Ireneusz PSYKAŁA.
BAŁTYK: De Clerck - Kulon, Zimnicki, Bator, Walaszczyk - Ziółkowski (72. Ponurko), Niemczyk, Rapita (56. Mamak), Trzmiel (90. Stępień), Górka (65. Kramarz) - Gruchała-Węsierski. Trener Tomasz POZORSKI.