Dzieci i Młodzież

Juniorzy Ruchu Chorzów przeszli przez ligę niepokonani

10/06/2018 11:54

Juniorzy Ruchu Chorzów mistrzostwo I Ligi Wojewódzkiej A1 Junior zapewnili sobie już trzy kolejki przed zakończeniem rozgrywek 2017/2018. Podopieczni Ireneusza Psykały nie zwolnili jednak tempa na finiszu i przygotowując szczyt formy na dwustopniowe baraże o awans do Centralnej Ligi Juniorów utrzymali miano niepokonanych.


Na pożegnanie z ligą chorzowianie wygrali wyjazdowy mecz z Zagłębiem Sosnowiec 3:0 i imponującym dorobkiem punktowym 78 punktów za 24 zwycięstwa i 6 remisów oraz bilansem bramkowym 105:11 zamknęli pierwszy etap sezonu.

Nie znaczy to jednak, że mecz w Sosnowcu był dla gości spacerkiem. Najlepiej świadczą o tym minuty bramek. Dopiero w 73 minucie Winciersz strzałem z bliska sfinalizował akcję, którą rozprowadził Hołoś, a ostatnie podanie, otwierające drogę do bramki, wykonał Wiszyński. Drugie trafienie Winicersz zapisał na swoje konto w 87 minucie, gdy po zagraniu Hołosia przyjął piłkę w polu karnym rywali, wykonał zwód, dzięki któremu zyskał miejsce do oddania strzału i z 15 metra po ziemi skierował futbolówkę do siatki. A pieczęć na zwycięstwie postawił Górecki, finalizując akcję po zagraniu Piwki.         

- W pierwszej połowie mieliśmy przewagę, z której nic nie wynikało - mówi Ireneusz Psykała. - Natomiast Zagłębie wyprowadzało groźne kontry i Bielecki musiał być czujny, a raz broniąc strzał z 7 metrów "interwencją meczu" uratował nas od straty gola. Po przerwie przewaga jeszcze wzrosła i doczekaliśmy się goli, które dały nam 24 zwycięstwo w sezonie i miano niepokonanych w lidze. Cieszymy się z naszego bilansu, ale najbardziej zadowolony jestem z tego, że mam do dyspozycji wszystkich zawodników, którzy od poniedziałku rozpoczną przygotowania w normalnym mikrocyklu do pierwszego meczu barażowego, który rozegramy w sobotę o godzinie 15.00 na głównej płycie Stadionu Miejskiego w Białymstoku, gdzie swoje mecze rozgrywa Jagiellonia. Tam rozpoczniemy rywalizację z Hetmanem Białystok. To jest teraz nasz najważniejszy mecz tego sezonu.       

- Gdybyśmy w pierwszej połowie wykorzystali swoje okazje może przerwalibyśmy passę mistrza - mówi Mariusz Strojczyk. - Szczególnie żal sytuacji, w której po zagraniu Durnasia Kulig strzelał z bliska, ale bramkarz Ruchu obronił. Po przerwie kontuzja Kłoska spowodowała, że nasza obrona już nie stanowiła takiego monolitu. Zaczęliśmy mecz mając dwóch zawodników z rocznika 2002 w składzie, czyli Koterwę i Mazura, a dołączyli do nich Pisarek i Kiwior. To spowodowało, że doświadczenie zawodników Ruchu przeważyło w końcówce szalę zwycięstwa na ich stronę, ale z gry mojej drużyny mogę być w sumie zadowolony. To był najlepszy mecz z naszym udziałem w zakończonym właśnie sezonie, który zakończyliśmy na 8 miejscu.

Zagłębie Sosnowiec - Ruch Chorzów SA 0:3 (0:0)
0:1 - Winciersz, 73 min
0:2 - Winciersz, 87 min
0:3 - Górecki, 90+2 min
Sędziował Sebastian Szczotka (Żywiec).
ZAGŁĘBIE: Koterwa - Prokop, Mańka, Mazur, Kłosek (47. Pisarek) - Łoziński (65. Widurski), Pietrzak, Polak, Koniusz (75. Gajda), Durnaś (80. Kulawik) - Kulig (65. Kiwior). Trener Mariusz STROJCZYK.
RUCH: Bielecki (46. Byszewski) - Krawczyk, Zięba, Jaworek, Starzyński (46. Wiszyński) - Dąbrowski, Machała (46. Piwko), Sikora (46. Winciersz) - Nowakowski (46. Hołoś), Szkucik (46. Świątczak), Wdowik (60. Górecki). Trener Ireneusz PSYKAŁA.