Na początek będzie Żywiec / 11.01.2017

Na początek będzie Żywiec

Pierwsze z cyklu noworocznych spotkań prezesa Śląskiego Związku Piłki Nożnej Henryka Kuli z prezesami klubów działających w podokręgach odbędzie się w Żywcu.

- Co prawda patrząc na listę alfabetyczną jesteśmy na ostatnim miejscu wśród podokręgów Śląskiego Związku Piłki Nożnej, ale to właśnie od nas prezes Henryk Kula zaczyna swoje wyjazdowe spotkania – mówi prezes Podokręgu Żywiec Dariusz Mrowiec. - Wcześniej takich spotkań nie było więc tym bardziej cieszę się, że od nas się zacznie. W piątek o godzinie 17.00 spotkamy się w restauracji Browaru Żywiec. Cieszę się tym bardziej, bo mamy, a mówię „mamy” ponieważ podokręg to nie prezes tylko około 40 klubów, które w nim działają, kilka ciekawych spraw do omówienia. Powysyłałem do prezesów sms, zamieściłem ogłoszenie na stronie internetowej i liczę na sporą frekwencję. Dla mnie najważniejsza będzie sprawa organizacji rozgrywek dziecięcych bez tabel. Punktomania w meczach z udziałem najmłodszych zabija ideę szkolenia i dlatego chcemy od tego odejść, a prezes Henryk Kula ma podobne zdanie.

Prezes Podokręgu Żywiec Dariusz Mrowiec jest człowiekiem z otwartą głową. Przygodę z piłką zaczynał grając w Czarnych i Koszarawie Żywiec, ale po skończeniu wieku juniora i przeprowadzce do Katowic, gdzie od 1984 roku studiował na Uniwersytecie Śląskim, trenował lekką atletykę, broniąc barw Akademickiego Związku Sportowego.

- Z połączenia zamiłowania do piłki nożnej i biegów, a szczególnie sprintów, zrodziło się... sędziowanie – dodaje Dariusz Mrowiec. - W wieku 28 lat zacząłem biegać z gwizdkiem po boisku i mogę się pochwalić, że doszedłem jako arbiter do prowadzenia meczów w IV lidze, a w III lidze byłem sędzią asystentem. W 2002 roku, a więc gdy miałem 39 lat, zostałem przewodniczącym Kolegium Sędziów Podokręgu Żywiec, w którym mieliśmy jednego sędziego IV-ligowego. Po 10 latach, czyli w 2012 roku, w którym zostałem prezesem Podokręgu Żywiec mieliśmy natomiast jednego sędziego Tomasza Wajdę w ekstraklasie, dwóch arbitrów Dawida Bukowczana i Daniela Kruczyńskiego w I lidze oraz Patrycję Marek, sędziującą ekstraklasę kobiet. Doszliśmy do tego ciężką pracą i setkami przesędziowanych, a następnie przedyskutowanych i przeanalizowanych meczów. Teraz natomiast pracuję dla klubów. Zwłaszcza tych, które mają najtrudniejszą sytuację, bo grających w klasach A i B, a istnieją, bo mają oddanych działaczy. Jako podokręg, w którym z zaangażowaniem działają także Arek Kaczkowski i Roman Wika staramy się im pomagać. W 2016 roku Podokręg Żywiec wydał 10 tysięcy złotych na sprzęt, który przekazał klubom. Nie liczę oczywiście piłek z PZPN. Mamy kamerę, którą nagrywamy mecze i mamy materiał szkoleniowy. Mamy sponsora na komplet strojów za awans do klasy A i okręgówki. W dniu dziecka sponsor funduje 40 piłek dla najmłodszych grających w tradycyjnym turnieju. Zachęciłem do współpracy kolejnych sponsorów i mamy pod dostatkiem wody mineralnej. Ponadto każdy A-klasowy i B-klasowy otrzyma komplet getrów. Wykonujemy także dużo roboty u podstaw. Opracowaliśmy sprawozdanie, czyli nowy prostszy formularz meczowy, który przekazaliśmy klubom i na naszych meczach A-klasy i B-klasy one już funkcjonują i zdają egzamin.

O wprowadzeniu drużyn z Podokręgu Żywiec na piłkarskie salony szczebla centralnego Dariusz Mrowiec na razie nie myśli.

- Nasze drużyny, w 2009 roku Koszarawa, a w 2012 roku Skała Żabnica, grające w III lidze spadały z powodów problemów finansowych i organizacyjnych od razu do okręgówki – przypomina Dariusz Mrowiec. - To świadczy przede wszystkim o potencjale gospodarczym, a raczej o jego braku, w naszym regionu. Dlatego teraz cieszę się, że grający w IV lidze GKS Radziechowy-Wieprz jest stabilnym klubem i mam nadzieję, że zespół prowadzony przez Maćka Mrowca – zbieżność nazwisk przypadkowa – umocni wiosną swoją pozycję w czołówce. Natomiast współpracując z moim bratem Marianem Mrowcem, który jest dyrektorem MOSiR w Żywcu i pracując na żywieckim Orliku mogę „trzymać rękę” na szkoleniu dzieci. Możemy się natomiast chwalić, dziękując jednocześnie państwu Szupinom za świetną pracę szkoleniową, grą w ekstraklasie kobiet drużyny Mitechu. To jest nasza wizytówka sportowa i na pewno będzie naszą sztandarową drużyną w przygotowywanym na 2018 rok jubileusz 70-lecia podokręgu Żywiec. Ale to już temat na następny rok...

[powrót]



Ta witryna korzysta z plików cookie. Możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach przeglądarki. Więcej informacji na ten temat znajdziesz w naszej Polityce cookie » OK, zamykam