Raków obchodził 95-lecie / 06.01.2017

Raków obchodził 95-lecie

Od 15 marca 1921 roku, kiedy to w podczęstochowskiej wówczas miejscowości Raków powstał klub o nazwie Racovia wiele się wydarzyło. Najważniejszymi sukcesami w dziejach czerwono-niebieskiej drużyny, był występ w finale Pucharu Polski w 1967 roku, a więc niemal 50 lat temu oraz awans do ekstraklasy w 1994 roku i gra w najwyższej klasie rozgrywkowej w naszym kraju przez 4 sezony, czyli do 1998 roku. O tym wszystkim była okazja powspominać na uroczystości 95-lecia Rakowa, zorganizowanej przy tradycyjnej już imprezie sportowej o nazwie Piłkarska Gwiazdka.

- Zaproszeń rozesłaliśmy około 130 – powiedział wiceprezes Rakowa Krzysztof Kołaczyk. - Do tylu ludzi Rakowa udało się nam znaleźć adresy i dotrzeć. Zdaję sobie sprawę z tego, że pewnie sporo jeszcze osób nie „namierzyliśmy”, ale tych, a odpowiedziało na nasze zaproszenie około 100 osób, którzy pojawili się w piątek w Hali Sportowej Częstochowa już mamy w naszej bazie. Do jubileuszu 100-lecia na pewno postaramy się tę bazę powiększyć.


- 95 lat to coś pięknego – kontynuował Krzysztof Kołaczyk. - Jak w każdym klubie, w każdej rodzinie, były wzloty i upadki, ale w Rakowie nasi poprzednicy stworzyli mocne fundamenty. O tym jak one są mocne przekonaliśmy się w 2009 roku, kiedy była bardzo trudna sytuacja, a my z Jurkiem Brzęczkiem i prawdziwymi przyjaciółmi Rakowa postanowiliśmy ratować ten klub. Powiem szczerze, że te fundamenty pozwoliły nam otwierając drzwi w różnych instytucjach z Polskim Związkiem Piłki Nożnej na czele, spotykać ludzi, którzy doskonale wiedzieli co to jest Raków. I wszyscy dodawali nam odwagi, mówiąc „znakomicie, że wzięliście się za odbudowę Rakowa, bo ten klub ma tradycję, ma historię, miał trenerów i zawodników, więc nie może zniknąć z mapy piłkarskiej Polski”. Nie mówię, że było nam z Jurkiem Brzęczkiem łatwo, ale właśnie dzięki tym fundamentom, zbudowanym przez poprzednie pokolenia Rakowa, mogliśmy kontynuować walkę o to, żeby ten klub przetrwał.

O to żeby funkcjonował na wysokim poziomie, a kibice znowu mogli marzyć o awansie do ekstraklasy, dba przede wszystkim prezes posiadacz 100 procent akcji Michał Świerczewski.

- Od dłuższego czasu jesteśmy w II lidze, ale mam nadzieję, że w tym sezonie się to zmieni – stwierdził właściciel klubu. - Nie dopuszczam innej myśli, chociaż jak wszyscy wiecie piłka nożna płata różne figle i pewne rzeczy są nie do przewidzenia. Dlatego – zgodnie z tym co mówi Jurek Brzęczek – trzeba mieć dużo pokory i my ją mamy, ale mamy też pewność siebie, która przekuje się i przełoży się na sukces, czyli ten pierwszy mały krok do przodu. Zapraszam w rundzie wiosennej na mecze Rakowa i mam nadzieję, że dzięki pomocy miasta już przy oświetleniu w dużo lepszych warunkach i wspaniałej atmosferze wspólnie będziemy czerpać radość z gry naszej drużyny. Tego z okazji jubileuszu sobie i wszystkim ludziom związanym z Rakowem szczerze życzę.

Życzenia "zaocznie" złożył także prezes Zbigniew Boniek, którego list gratulacyjny odczytał prezes Śląskiego Związku Piłki Nożnej Henryk Kula, a następnie wręczył honorowe odznaczenia. Srebrne honorowe odznaki Śląskiego Związku Piłki Nożnej otrzymali: Piotr Bański, Jan Spychalski i Michał Świerczewski, a złote odznaki przyznano: Jerzemu Brzęczkowi, Krzysztofowi Kołaczykowi, Wacławowi Korczakowi, Jackowi Magierze, Andrzejowi Wróblewskiemu i Józefowi Wypychowi.

A po uroczystościach wszyscy mogli podziwiać piłkarskie popisy drużyny „Piłkarska Gwiazdka”. Prowadzeni przez Jerzego Brzęczka i Jacka Magierę zawodnicy znani z boisk ekstraklasy z wychowankiem Rakowa Maciejem Gajosem na czele nie dali szans rywalom. W fazie grupowej pokonali bowiem 5:0 Skrę i 5:0 Stradom, a w finale wygrali 7:1 z Rakowem.

Zdjęcia z uroczystości można oglądać tutaj.

[powrót]



Ta witryna korzysta z plików cookie. Możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach przeglądarki. Więcej informacji na ten temat znajdziesz w naszej Polityce cookie » OK, zamykam